Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku

Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku
Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku, fot. Michał Paszkowski

Pałacyk został ofiarowany pisarzowi w 1900 roku przez społeczeństwo w czasie obchodów 25-lecia pracy pisarskiej Henryka Sienkiewicza. Zaprojektował go bezinteresownie warszawski architekt Hugo Kuder. Dla nadania pałacykowi charakteru siedziby rodowej nad wejściem głównym umieszczony został herb Sienkiewiczów „Oszyk”, przedstawiający łabędzia, łuk z trzema strzałami i kotwicę. Na szczycie budynku ustawiono postać husarza nawiązującego do postaci bohaterów najsławniejszych powieści pisarza. Po II wojnie światowej majątek uległ parcelacji, a rodzinie pisarza pozostawiono pałacyk wraz z 49 ha ziemi. Wkrótce dzieci pisarza wystąpiły z propozycją utworzenia muzeum Sienkiewicza. Swe podwoje dla zwiedzających otworzyło 26 października 1958 roku

Zamek królewski w Sandomierzu

Zamek królewski w Sandomierzu
Zamek królewski w Sandomierzu, fot. Andrzej Paszkowski

Zamek w Sandomierzu wzniesiony został przez Kazimierza Wielkiego w miejscu grodu książęcego. Budowla łączyła się z miejskim systemem obronnym. Najstarsze, zachowane fragmenty murów, między innymi południowa wieża pochodzą z 1480 roku. Na przestrzeni wieków był wielokrotnie przebudowywany. W latach 1520-26 zatrudniony był przy przebudowie zamku mistrz Benedykt z Wawelu, w 1586 roku Santi Gucci. W 1656 roku zamek wysadzili w powietrze Szwedzi. Odbudowano potem tylko najmniej uszkodzone skrzydło zachodnie. Po 1795 roku zamieniony został na więzienie i przebudowany. W latach 1894-1900 dobudowano półkoliste skrzydło więzienne. Po likwidacji więzienia w 1959 roku poddano zamek badaniom naukowym i remontowi w czasie którego spod tynku wydobyto partie gotyckich murów. Obecnie mieści się tu Muzeum Okręgowe.

Pozostałości ruin zamku w Ossolinie

Pozostałości ruin zamku w Ossolinie
Pozostałości ruin zamku w Ossolinie, fot. Michał Paszkowski

Ossolin leżący niedaleko Klimontowa prawie przez dwa wieki był miastem. Dni swojej świetności przeżywał w okresie gdy był własnością Jerzego Ossolińskiego. On to na miejscu dawnego drewnianego dworu wybudował w 1636 roku wspaniałą rezydencję. Zamek usytuowany na niewysokiej skale prezentował się doskonale. Kształt miał kwadratowy, na każdym roku była okrągła baszta. Do wnętrza prowadziły trzy bramy, w tym jedna z mostem zwodzonym nad fosą otaczającą budowlę. Dwupiętrowe ściany zdobne były w wieżyczki i attykę, typową dla renesansu. Na szczycie zamku usytuowane były posągi cnoty i mądrości. Niewielki obszarowo zamek wykonany był z przepychem. Na każdym kroku marmury, złoto i kryształy. Portrety przodków dopełniały ozdób 22 pokoi. Ale i otoczenie zamku było zaplanowane i wykonane z rozmachem. Ogrody na wzór włoski i mały potoczek dodawały uroku siedzibie Jerzego Ossolińskiego.

W 1816 roku, kiedy posiadłość była w rękach rodziny Ledóchowskich stała się rzecz niezwykła. Właściciel zamku Antoni Ledóchowski kazał wysadzić budowlę w powietrze „aby mu w pyszność synów nie wbijała”. W tym też roku Ossolin utracił prawa miejskie. Słownik krajoznawczy miejscowości powiatu sandomierskiego wydany w 1929 roku informuje, że zachowała się w Ossolinie baszta okrągła i brama wjazdowa z częścią muru. Niestety, i te resztki zostały zniszczone w czasie ostatniej wojny. Pozostałością po zamku jest teraz tylko arkada dawnego mostu przerzuconego przez drogę. Przy arkadzie zostało jeszcze trochę muru budynku przybramnego. Jest też widać gdzieniegdzie zarys dawnych ścian. Dzika róża i wysokie trawy pokrywają miejsce, gdzie niegdyś stał zamek „Na wieczność murowany”.

Ruiny pałacu Tarłów w Podzamczu Piekoszowskim

Ruiny pałacu Tarłów w Podzamczu Piekoszowskim, fot. Andrzej Paszkowski
Ruiny pałacu Tarłów w Podzamczu Piekoszowskim, fot. Andrzej Paszkowski

Pałac w Podzamczu Piekoszowskim został zbudowany w połowie XVII wieku na wzór pałacu biskupów krakowskich w Kielcach. Podzamcze należało wtedy do Tarłów – jednego z najbogatszych rodów magnackich w Polsce. Pałac został zbudowany na zlecenie wojewody lubelskiego Jana Tarły i zaprojektowany przez Tomasza Poncino – włoskiego architekta, który jest także autorem pałacu w Kielcach. W drugiej połowie XIX wieku w pałacu wybuchł pożar i od tamtej pory pozostaje on ruiną.

Jedna z wielu legend mówi o wielkim skarbie ukrytym w ruinach pałacu. W nadziei na odnalezienie beczek wypełnionych złotem amatorzy skarbów przyczynili się do jeszcze większego zniszczenia pałacu. Ruiny pałacu w Podzamczu są obecnie ogólnodostępne – teren nie jest ogrodzony, a zwiedzanie – bezpłatne.